środa, 14 września 2011
środa, 7 września 2011
Stanisław Kulawiak un-posed
(obrazek dodaję z drobnym opóźnieniem)W dziale pioniers na un-posed możecie zobaczyć zdjecia Stanisława Kulawiaka - zapraszam [KLIK]
Jacek Szust na un-posed
Jacek Szust dołączył do un-posed, jego zdjęcia możecie obejrzeć pod tym adresem [KLIK] a powyżej graficzka z jego portretem w większej rozdziałce.
Osoby, które czują się na siłach zachęcam do wysłania do nas zgłoszenia z wglądówkami najlepszych 20 zdjęć.
wtorek, 6 września 2011
poniedziałek, 5 września 2011
piątek, 2 września 2011
wtorek, 30 sierpnia 2011
Publikacja w Radiate Magazine
PL: Pierwszy numer Radiate Magazine, w którym możecie znaleźć między innymi moje fotografie, moich kolegów z kolektywu un-posed, oraz innych fotografów. dostępny jest w dwóch wersjach - darmowy pdf do ściągnięcia (po zarejestrowaniu się na stronce) oraz drukowany - płatny. Zapraszam do zapoznania się z nim.
http://www.magcloud.com/browse/issue/226196
EN: The first issue of Radiate Magazine includes photographs by Paul Trevor, John Battaglia, the un-posed street collective (Michal Adamski, Damian Chrobak, Pawel Piotrowski, Zbigniew Osiowy, Tomasz Lazar and Maciej Dakowicz), Charlie Kirk, Misho Baranovic, Bruce Byers and Justin Sainsbury. 100 pages, great street photography, and absolutely no adverts whatsoever.
http://www.magcloud.com/browse/issue/226196
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Wprost: "Chwile, które łączą"
Z przyjemnością chciałem poinformować Was, że moje zdjęcie zajęło pierwsze miejsce w konkursie fotograficznym organizowanym przez tygodnik "Wprost". Konkurs nosił nazwę "Chwile, które łączą", wszystko dzięki siostrze, która po raz kolejny przysłała mi link do strony z regulaminem. Powyżej przedstawiam zdjęcie fragmentu rozkładówki najnowszego wydania gazety (str. 82-83), którą oczywiście możecie kupić w kiosku.
Moje zwycięskie zdjęcie.
czwartek, 25 sierpnia 2011
Magnum Magnum
Magnum Magnum
Album występuje w trzech wersjach:
- 25 x 21 cm, 568str, w miękkiej oprawie
- 30 x 25 cm, 568str, w twardej oprawie z obwolutą (mam ta wersję - okładka powyżej)
- 46 x 35.3 cm, 564str, w twardej oprawie obklejonej materiałem
Album został wydany w 2007 roku (ta najbardziej wypasiona wersja), w 2008 ta średnia, a w 2009 ta najuboższa gabarytowo.
Chyba nie musze nikomu mówić o Magnum, to bez wątpienia najbardziej znana agencja fotograficzna na świecie, która ma w swoich szeregach fotografów z całego świata. Wielkich mistrzów – klasyków fotografii reportażowej, dokumentalnej czy streetphoto, nie będę wymieniał ich nazwisk bo to zajmie zbyt wiele miejsca.
Ten album to potężna „kobyła”, mam tą średnią wersję. Książka strasznie ciążyła mi kiedy transportowałem ją do domu, aż strach pomyśleć o tym jakiego zwyrodnienia kręgosłupa nabawił bym się gdybym kupił największą wersję ;-)
Album jest bardzo dobrze zaprojektowany i zszyty, mimo dużego ciężaru składki trzymają się bardzo mocno. Przeglądałem go wiele razy nie widać po nim śladów użytkowania (nie licząc obwoluty która spełnia rolę okładki).
Na samym początku wita nas fotografia przedstawiająca 50 fotografów z agencji, pod spodem jest legenda, która opisuje każdego z fotografów z osobna. Należy wspomnieć tutaj o bardzo ważnym i miłym geście jaki wykonali fotografowie kładąc na pustych krzesłach fotografie zmarłych członków agencji. Następnie standardowo wstęp oraz tekst wyjaśniający czym jest agencja Magnum.
Prezentacja zdjęć odbywa się w kolejności alfabetycznej. Przy nazwisku każdego z fotografów jest umieszczony jego życiorys, na następnej stronie znajduje się tekst innego fotografa z agencji, który opisuje swój stosunek do twórczości kolegi oraz argumentuje swój wybór zdjęć, które możemy zobaczyć na kilku następnych stronach.
Ta książka to zbiór zdjęć z całego świata (również z Polski), fotografie kolorowe i czarno-białe, tematyka jest bardzo różnorodna: street, reportaż, dokument, portret, widoki, akt – każdy znajdzie coś dla siebie, jestem tego pewien. Jest dużo pięknych subtelnych i nastrojowych chwil, można się pośmiać i wzruszyć. Nawet fotografie wojenne za którymi nie przepadam, nie są przesadnie drastyczne ani nie odstraszają okrucieństwem. Magnum Magnum to miejsce w którym stykają się ze sobą fotografie klasyków, którzy naturalną koleją rzeczy powoli ustępują miejsca młodszym kolegom.
Ten zakup to dobra inwestycja warta swojej ceny, z książki można bardzo dużo wynieść – bo jeśli się uczyć to tylko od najlepszych.
Ceny wąchają się między 90 - 180 - 450 zł (tak mi się wydaje), zainteresowani najlepiej niech sobie wygooglają ;)
Póki co to ostatni mój opis, być może zabiorę się za pozostałe albumy, które mam na półce. Wszystko zależy od tego czy Wam będzie na tym zależało - jest w jakikolwiek sposób pomocne-przydatne.
Album występuje w trzech wersjach:
- 25 x 21 cm, 568str, w miękkiej oprawie
- 30 x 25 cm, 568str, w twardej oprawie z obwolutą (mam ta wersję - okładka powyżej)
- 46 x 35.3 cm, 564str, w twardej oprawie obklejonej materiałem
Album został wydany w 2007 roku (ta najbardziej wypasiona wersja), w 2008 ta średnia, a w 2009 ta najuboższa gabarytowo.
Chyba nie musze nikomu mówić o Magnum, to bez wątpienia najbardziej znana agencja fotograficzna na świecie, która ma w swoich szeregach fotografów z całego świata. Wielkich mistrzów – klasyków fotografii reportażowej, dokumentalnej czy streetphoto, nie będę wymieniał ich nazwisk bo to zajmie zbyt wiele miejsca.
Ten album to potężna „kobyła”, mam tą średnią wersję. Książka strasznie ciążyła mi kiedy transportowałem ją do domu, aż strach pomyśleć o tym jakiego zwyrodnienia kręgosłupa nabawił bym się gdybym kupił największą wersję ;-)
Album jest bardzo dobrze zaprojektowany i zszyty, mimo dużego ciężaru składki trzymają się bardzo mocno. Przeglądałem go wiele razy nie widać po nim śladów użytkowania (nie licząc obwoluty która spełnia rolę okładki).
Na samym początku wita nas fotografia przedstawiająca 50 fotografów z agencji, pod spodem jest legenda, która opisuje każdego z fotografów z osobna. Należy wspomnieć tutaj o bardzo ważnym i miłym geście jaki wykonali fotografowie kładąc na pustych krzesłach fotografie zmarłych członków agencji. Następnie standardowo wstęp oraz tekst wyjaśniający czym jest agencja Magnum.
Prezentacja zdjęć odbywa się w kolejności alfabetycznej. Przy nazwisku każdego z fotografów jest umieszczony jego życiorys, na następnej stronie znajduje się tekst innego fotografa z agencji, który opisuje swój stosunek do twórczości kolegi oraz argumentuje swój wybór zdjęć, które możemy zobaczyć na kilku następnych stronach.
Ta książka to zbiór zdjęć z całego świata (również z Polski), fotografie kolorowe i czarno-białe, tematyka jest bardzo różnorodna: street, reportaż, dokument, portret, widoki, akt – każdy znajdzie coś dla siebie, jestem tego pewien. Jest dużo pięknych subtelnych i nastrojowych chwil, można się pośmiać i wzruszyć. Nawet fotografie wojenne za którymi nie przepadam, nie są przesadnie drastyczne ani nie odstraszają okrucieństwem. Magnum Magnum to miejsce w którym stykają się ze sobą fotografie klasyków, którzy naturalną koleją rzeczy powoli ustępują miejsca młodszym kolegom.
Ten zakup to dobra inwestycja warta swojej ceny, z książki można bardzo dużo wynieść – bo jeśli się uczyć to tylko od najlepszych.
Ceny wąchają się między 90 - 180 - 450 zł (tak mi się wydaje), zainteresowani najlepiej niech sobie wygooglają ;)
Póki co to ostatni mój opis, być może zabiorę się za pozostałe albumy, które mam na półce. Wszystko zależy od tego czy Wam będzie na tym zależało - jest w jakikolwiek sposób pomocne-przydatne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












